Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Sierpień 2009

Blog Day!

Po pół roku blogowania, prawie 100 postach jedno mogę powiedzieć na pewno – spodobało mi się! A jako, że 31 sierpnia jest dzień bloga – świętujmy!

Ogólne zasady obchodów dnia bloga opisane są tutaj:

http://www.blogday.org/pl.htm

Blogów czytam sporo, na 5 najlepszych się nie potrafię zdecydować, raczej wybiorę reprezentantów kategorii….

1. inspiracje, komentarze, pomysły….

http://strasznasztuka.blox.pl/html

http://magdalena-ujma.blogspot.com

http://www.guardian.co.uk/artanddesign/jonathanjonesblog

http://pracowniak.wordpress.com/

http://cebrita.blox.pl/

2. hobby

http://winecask.blogspot.com/

http://www.domesticdiva101.blogspot.com/

http://www.guardian.co.uk/books/booksblog

http://travelblog.viator.com/

3. znajomi

http://campaign-design.blogspot.com/

i na pewno jest jeszcze kilka innych znacząch, z których aktualizacje przychodzą mailami…

Reklamy

Read Full Post »

Essentials of art therapy education and practice

Bruce Moon

Znów skoncentruje sie na dość specjalistycznych zagadnieniach, ale książka jest inspirująca i być może zaciekawi więcej osób. Moon w znacznej mierze koncentruje się na edukacji arteterapii i jej związkach z praktyką zahaczając często o organizację zawodu w USA. I muszę przyznać, że wiekszość rzeczy, które teraz pisze się o arteterapii amerykańskiej jakoś mnie nie przekonują, to opinie Moona są bardzo interesujące. Moon prezentuje, nie tak często spotykane, podejście egzystencjalne, dość odmienne od przeważających psychoanalitycznych.

Nie będę tutaj streszczać wszystkich 22 podstawowych aspektów arteterapii według Moona, ale chciałam zwrócić uwagę na kilka. Dzisiaj:

Aspekt II. – Arteterapeuta jako twórca.

Moon zaczyna od twierdzenia, że tworzenie sztuki jest czynnością jakościowo odmienną od mówienia o tworzeniu sztuki. Zeby być więc arteterapeutą, który pomaga tworzyć trzeba najpierw być twórcą.Zaangażowanie w tworzenie sztuki służy: a) wyjaśnianiu, ekspresji, i radzeniu sobie z emocjami, które powstaja podczas pracy terapeutycznej, b) dokumentacji pracy terapeutycznej, c) tworzeniu wrażliwej relacji z pacjentem, d) rozwojowi duchowemu, e) budowaniu autentycznej relacji ze sobą i innymi.

Ad. a)

Nie jest łatwo tworzyć sztukę. Sztuka zawsze ociera się o problemy egzystencjalne. Jak mówi Moon jego praca jako malarza zawsze była zapasami z egzystencjalnymi lękami, ale dzięki sztuce mógł żyć bardziej świadomie i autentycznie. Odbija się to według niego w pracy terapeutycznej. Pracując z pacjentami terapeuta kontaktuje się z ich, często negatywnymi, doświadczeniami. Według Moona tworzenie jest autentycznym, zdrowym i praktycznych sposobem na radzenie sobie z emocjami, które powstaja podczas terapii i chronienie się przed traumatyzacją

Ad. b)

Moon sugeruje, ze notatki nie wystarczają jako dokumentacja sesji. Odwołuje się tutaj jeszcze raz do twierdzenia, że tworzenie jest czynnością odmienną od mówienia o tworzeniu. Wielu arteterapeutów nie ma możliwści przechowywania prac pacjentów, niektórzy pacjenci zabierają swoje prace. W takiej sytuacji tworzenie swojego metawerbalnego języka o pracy terapeutycznej pozwala przechowywać znaczenia, które nigdy nie pojawiają się w notatkach. Jeden obraz znaczy wiecej niż tysiąc słów.

Ad c)

Moon pokazuje, że artystyczna praca terapeuty podczas sesji może stać się dodatkowym sposobem komunikacji. Pozwola na wielowarstwową zwrotną komunikację z pracami pacjenta, bez szufladkowania i nadinterpretacji, która może się pojawić przy analizie pracy. Według Moona komunikacja zachodząca pomiędzy obrazami pacjenta i terapeuty daje zepełnie inny, wrażliwszy wgląd.

Ad d)

Tworzenie sztuki jest tworzeniem duszy. Moon widzi w tworzeniu doświadczenie duchowe. Malowanie, rysowanie, rzeźbienie to tworzenie portretów rzeczywistości, które z przypadkowych zdarzeń dają uduchowione obrazy. Prace artystyczne są swego rodzaju dokumentacją, przypowieściami i modlitwami duchowej podróży, w którą wybiera sie pacjent razem z terapeutą.

Ad e)

Tworzenie jest introspekcją. Jak pisze Moon, nie można mieć autentycznej relacji z innymi, jeśli nie ma wglądu we własne wewnetrzne życie. A samoświadomośc jest najłatwiej, według Moona, osiągnąc przez prace artystyczną opierającą się autoreflekcji. Twórczość określa konfecjonałem, który daje poczucie intymności i bezpośredniego kontaktu (ze sobą).

W jednym z kolejnych podstawowych zasad arteterapii – „Jeśli chesz być arteterapeutą musisz nawiązać głeboki kontakt z procesem twórczym” – Moon powraca do zagadnienia twórczości artystycznej przytaczając dyskusję, którą toczył wielokrotnie z innymi terapeutami i studentami. Wedłu Moona część osób wierzy, że żeby być dobrym arteterapeutą należy rozumieć proces psychoterapeutyczny, a sztuka jest jedynie wehikułem nawiązywania kontaktu i budowania prorozumienia. Moon twierdzi, że jeśli ktos myśli o arteterapii w ten sposób nie ma sensu, żeby swoją praktyke w ogóle nazywał arteterapią. Specyfika arteterapii polega na trójkierunkowej komunikacji pacjent – terapeuta – dzieło,gdzie każdy element powinien być traktowany jako niezależny partner.

Podejście to bliskie jest podejściom brytyjskim, ale jak zauważa Moon w USA wiele osób uważa, że sztuka w terapii odgrywa rolę znacznie mniejszą, a praktykę arteterapeutyczną można łaczyć z psychoterapeutyczną czy poradnictwem. Myślę, że ciekawą prspektywę dają te rozważania, na to co nazywamy w Polsce arteterapią.

Read Full Post »

„Essentials of art therapy education and practice”

Bruce Moon

Charles C Thomas Publisher Ltd, 2003

Moja nowa ulubiona książka, (po przemysleniu doszłam do wniosku, że jednak ton wszystkowiedzącego autora jest męczący. Niemniej jednak wszystko inne jest aktualne, ed. 22.09), którą znalazłam w bibliotece właściwie przez przypadek, bo nigdy wcześniej o niej nikt nie wspominał. Na pewno do niej wrócę w kilku następnych postach, bo znalazłam tam wiele rzeczy, które korespondują z tym nad czym ostatnio pracuję.

Bruce Moon, artysta, arteterapeuta i psychoterapeuta  z wieloletnim doświadczeniem, nauczyciel arteterapii i autor wielu publikacji opisał niezbędne, według niego, aspekty (zasady) arteterapii. A znalazł ich aż 22!

Dzisiaj opisze tylko aspekt pierwszy: „Obraz” (Image). Moon na potrzeby tej pracy obraz definiuje jako wewnętrzną, wizualną formę wyłaniającą się z indywidualnej wyobraźni. Stawia go w centrum zainteresowań arteterapeuty. Moon staje w opozycji do stanowiska, które traktuje obraz jako statyczne znaczenie czegoś, co dzieje się wewnątrz twórcy/artysty. Traktowanie obrazu jako nośnika konkretnych znaczeń, np zakładanie, że obraz jaskini wiąże się z kobiecą seksulanością, jest według niego „zabijaniem” obrazu. Na nazwanie takiego podejścia stworzył nawet pojęcie: obrazobójstwo (imagicide). Wyjaśniając swoje podejście Moon odwołuje się do opracowań McNiffa, który uważa, że obraz jest autonomicznym, niezależnym podmiotem, który w arteterapii powinien być rozpatrywany jako żyjąca istota.

Tłumacąc znaczenie obrazu Moon odnosi się do swoich własnych prac. W przeszłości, jak pisze, opierał się na słowach Picassa, że każda praca artysty jest jego autoportretem, jednak z czasem zauważył, że obrazy zawierają znacznie więcej niż tylko odzwierciedlenie artysty. Moon tłumaczy to metaforą dziecka. Dziecko zdecydowanie odzwierciedla charakter rodziców, ale dzieci nie są swoimi rodzicami, mają swoje własne życie i swój własny charakter. Patrząc na swoje obrazy Moon odnosi to samo wrażenie, są one częscią jego samego, ale nie nim.

Zeby zrozumieć, że obraz jest czymś więcej niż tylko refleksją nad samym sobą wedłu Moona należy pozwolić obrazowi oderwać się od autora, żyć własnym życiem, a obserwatorom pozwolić tworzyć ich własne interpretacje  i znaczenia. W ten sposób obraz wchodzi w dialog, który jest niezależny od autora. Takie myślenie według Moona przedstawia istotę trójkierunkowej komunikacji klient – terapeuta – obraz, jako dialog trzech równoprawnych partnerów. Prawa każdego partnera dialogu muszą być tak samo respektowane.

Nawiązując do Kirkegaarda, Moon mówi o „nabożnym ogładaniu” (devotional seeing), które powinno stać się podstawowym sposobem dialogu z obrazem. Nabożne oglądanie nie pozwala na stworzenie żadnych formuł interpretacji, dlatego, że jest uważnym wsłuchowaniem się podmiot żyjący własnym życiem. Mierzenie, klasyfikowanie, zamykanie w określonych znaczeniach odbiera obrazowi jego własne życie wynikające z tajemnicy tworzenia. Obrazy zawsze będą wieloznaczne, nie do końca rozwinięte, zmieniające się. Dialog z nimi jest podstawowym elementem – sercem – arteterapii.

Moon o obrazie – dziele pisze bardzo poetycko. Być może zbyt poetycko, żeby zrozumieć prostą zasadę trójstronnej komunikacji, kryjacą się za tym myśleniem. Jednak według mnie bardzo dobrze jego słowa odzwierciedlają, to co powinno zadziać się podczas spotkania arteterapeutycznego. Wyodrębnienie dzieła-produktu jako niezależnej częsci, zmienia myślenie o procesie terapeutycznym i pozwala uchronić się przed pokusą szukania patologii w wytworach klienta. Dzieło żyjące swoim własnym życiem tworzy również zupełnie inny proces terapeutyczny niż ten zachodzący w psychoterapii werbalnej i odróżnia arteterapię od podejścia, które we wcześniejszych postach nazwałam psychorysunkiem.

Kolejne niezbędne zasady arteterapii rozwijają ten sposób myślenia, ale o tym później….

Google books, niestety bez szczegółowego podglądu tym razem.

Read Full Post »

Kto jeszcze korzysta z książek telefonicznych? Nie wiem. Są jedną z tych rzeczy, które zupełnie straciły swoją użytecznośc wraz z rozwojem internetu. Dlatego zastanawiam się, po co dostaje kopie yellow pages kilka razy w roku? Ile lasów zostało na nie wyciętych? I co ja mam z nimi zrobić? Czasami któraś znajdzie zastosowanie jako podstawka pod rzutnik, ale co z resztą?

No i znalazłam prace Alexa Querala, które można między innymi zobaczyć na:

http://www.projectsgallery.com/Shows/Queral.html

Kubański artysta rzeźbi twarze znanych osób w,  jak to mówi anonimowej masie nazwisk. Jedne z tych prac, które trudno powiedzieć czy się pobają, ale na pewno wywołują pytanie jak on to zrobił?

Ile potencjalnych metafor kryją ksiązki telefonicze! Te wszystkie anonimowe dusze, tłumy ludzi ułożonych w alfabetycznej kolejności, pomocna dłoń, podręczna porada lub po prostu głęboki bezsens istnienia….

Podczas moich dalszych niezbyt intensywnych poszukiwać sztuki z yellow pages, nie natrafiłam na nic szczególnie obiecującego. Może oprócz sukienki z recycling party.

Dlatego otwieram konkurs na sztukę książek telefonicznych: „Nadaj sens istnienia”

Technika dowolna, forma dokumentacji dowolna 😉

ksiazka tel2

ksiazka telefonczna1

ksiazka telfoniczna

ksiazka tel

Read Full Post »

Zawsze interesują mnie projekty społecznościowe, wszelkie community arts oraz animacja kultury. Ostanio wpisałam w google słowo ‚hate’ (nienawiść) i wybrałam obrazy. Zaskajuące jak wiele interesujących rzeczy pojawia się w google po wpisaniu tego terminu, znacznie więcej niż dla ‚love’… Znalazłam prace Indyjskiego grafika Mayanka Bhatnagara, których prostota i wyrazistość bardzo mi się spodobały! Mayank porusza tematy istotne dla Indii ubóstwo, przeludnienie, eurocentryzm,  ekologia itd.

W licznych projektach z młodzieżą podobne tematy są poruszane, również przy wykorzystaniu pracy twórczej, dlatego pomyślałam, że moje znalezisko ma pewnien związek z tym czym się zajmuję. Trudno patrząc na takie obrazy nie zastanowić się na dłużej nad istotą przedstawionego problemu. I jak mówi stare dobre powiedzenie, jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów!

graphics1‚Wojna’

graphics2

graphic6‚Ciężka praca’

graphic3‚Indie’

graphic4‚Zachód’

graphic5‚Przeludnienie’

Wiecej prac autora można znalesc na jego blogu:

http://www.graphicreflections.org/

Read Full Post »

Marmurkowanie jest dość popularne i wiele jest twórczych zabaw wokół tej techniki powstało. Nie jestem szczegołnie zwolenniczką koncentracji, na tej czy innej technice, bo w arteterapii nie o techniki chodzi, jednak ostatnio na moim seminarium została zaprezentowana praca z pewną turecką klientką ze szpitala psychiatrycznego. Po roku pracy i dużych trudnościach, terapeutka zaproponowała pracę tradycjna turecką metodą Ebru. Niestety nie mam zdjęć z oryginalnych sesji, a efekty były bardzo interesujące. Terapeutce udało się zbudować silny kontakt z pacjentką, która wykonując bardzo medytatywne obrazy zaczęła nawiązywać do historii swojego życia, przemocy domowej, ucieczki od męża. Mam nadzieje, że to studium przypadku zostanie niedługo opisane i gdzieś opublikowane.

Póki co chciałam pokazać film prezentujący metodę Ebru.

Oryginalna techinka ebru jest troche skomplikowana. Myślę, że akurat w tym wypadku tej pacjentki miało to pozytywne znaczenia, ale generalnie można ją uprościć. Metoda znacznie prostsza opisana jest tutaj:

http://www.show.me.uk/site/make/Art-and-Design/STO953.html

I jeszcze kilka przykładów prac wykonanych przez marmurkowanie.

marbling1

marbling2

marbled3

………………………………………………………………………………………………………………………………….. No i oczywiście jest jeszcze marmurkowanie w pianka do golenia, które może być świetna zabawą nawet z bardzo małymi dziećmi. Instrukcję a obrazkami można zobaczyć na:

http://www.wikihow.com/Paint-Marbled-Paper-Using-Shaving-Cream

Read Full Post »

Właśnie przygotowujemy materiały do debaty na temat standardów i edukacji w zakresie arteterapii, która odbedzie się na łódzkiej konferencji. Ten temat wspominałam już kilka razy, przy okazji postów o szkoleniach.

Zagadnienie trudne, konfliktowe i mające wiele możliwych rozwiązań niestety nie doczekało się szczególnie wnikliwej dyskusji, mimo, że jej próby były wielokrotnie podejmowane. Temat zahacza o znaczenie stowarzyszeń zawodowych, o definicje arteterapii, o kwestie kto ma o tym decydować i tak na prawdę wiele innych. Ciekawe dyskusje, które niestety zamilkły dawno temu, były swego czasu prowadzone na forum lubelskiego Kajrosa, o czym mozna przeczytać tutaj i tutaj.

Dzisiaj chciałam zwrócić uwage na fakt, że choreoterapeuci i psychoterapeuci tancem i ruchem podejęli starania o opracowanie swoich standardów zawodowych oraz certyfikacji. Chciałam zwrócic uwagę szczególnie na inicjatywę Polskiego Stowarzyszenia Psychoterapii Tancem i Ruchem, dlatego, że ich wymagania są takie same lub bardzo zblizone do wymagań brytyjskich (dzieki czemu można sie na ich podstawie ubiegac o certyfikat brytyjski) oraz co bardzo ważne dla przyszłości polskiej psychoterapii tancem i ruchem wymagania te odzwierciedlają kwalifikacje psychoterapeutyczne.

Zdecydowanie jestem zwolennikiem pozycji, że kwalifkacje arteterapeutyczne powinny odzwierciedlać psychoterapeutyczne oraz tego, że wszystkie arteterapie razem powinny sie ubiegać o uznanie zawodu. Myślę, że najwyższy czas na dyskusje na ten temat, jako, że jest przygotowywana Ustawa o niektórych zawodach medycznych, która może zamknąć możliwości rozwoju arteterapii jako metody psychoterapeutycznej.

Tak więc (ze strony PSPTR) o certyfikat mogą się ubiegać osoby, które są członkami zwyczajnymi Stowarzyszenia, a żeby zostać członkiem zwyczajnym, trzeba skończyć szkolenie, które obejmuje:

1. Min. 690 godz. zajęć teoretycznych i praktycznych w tym:

  • Teoria i Praktyka Psychoterapii Tańcem i Ruchem (min. 350 godz.),
  • Analiza i Obserwacja Ruchu (min. 100 godz.),
  • Podstawy Psychoterapii,
  • Teoria Procesu Grupowego,
  • Psychopatologia lub Psychologia Kliniczna,
  • Psychologia Rozwojowa,
  • Anatomia Doświadczalna lub Anatomia Człowieka,
  • Metodologia Badań Klinicznych w Psychoterapii Tańcem i Ruchem,
  • Etyka,
  • Napisanie pracy pisemnej opartej o opis przypadku pracy z klientem/grupą.

2. Min. 150 godz. praktyki terapeutycznej, w tym min. 100 godz. prowadzenia psychoterapii tańcem i ruchem z klientem.

3.  Odbycie min. 100 godz. superwizji, w tym co najmniej 25 godz. superwizji indywidualnej z certyfikowanym superwizorem psychoterapii lub psychoterapii tańcem i ruchem.

4.  Odbycie min. 2-letniej cotygodniowej psychoterapii własne

Oprocz tego:

  1. Min. 360 godz. praktyki, w tym przeprowadzenie min. 180 godzin praktyki terapeutycznej z klientem, z czego co najmniej 100 z nich w trakcie szkolenia. Pozostałe godziny praktyki poświęcone są na przygotowanie sesji, pracę z zespołem terapeutycznym oraz sporządzanie notatek z pracy klinicznej.
  2. Superwizja praktyki terapeutycznej w liczbie min. 150 godz. (liczonych łącznie z ilością godzin superwizji w trakcie szkolenia), z czego co najmniej 50 godz. superwizji indywidualnej. Superwizja musi być prowadzona przez co najmniej dwóch superwizorów psychoterapii, w tym należy odbyć co najmniej 80 godz. superwizji z superwizorem Psychoterapii Tańcem i Ruchem (ze strony Stowarzyszenia)

Nie będe tutaj omawiać sensu tych kryteriów, w które wierzę. Chciałam raczej pokazać ogrom wymagań! Mówimy tutaj o kompleksowym szkoleniu, obejmującycm ponad 1000 godzin, zawierającym psychoterapię oraz superwizję oraz o stosunkowo obszernym profesjonalnym doświadczeniu.

Pozostawie do zastanowienia pytanie jak ma się to do naszych wszędzie obecnych studiów podyplomowych z arteterapii w szerokim rozumieniu.

Chciałam jednak zaznaczyć, że istnieją podyscypliny arteterapii, które opracowywuja bardzo wysokie standardy pracy, do ktorych wszystkie inne arteterapie też powinny dążyć. Wtedy możemy mówić o rozwoju arteterapii w kierunku niezależnego zawodu, o kwalifikacjach, porównywalności wykształcenia z innymi krajami itd.

Zachęcam do dyskusji!

Read Full Post »

Older Posts »