Postanowiłam włączyć się w mainstream i założyć blog. Zaispirowały mnie do tego moje badania nad rozwojem arteterapii w różnych krajach na świecie. Arteterapia jest fascynująca, ale również bardzo różnorodna i ciągle podlegajaca transformacjom. Przejrzałam swoje notatki, dyski komputera, pudełka z pracami, półki z książkami i stwierdziłam, że nazbierało się tego całkiem sporo. Chciałam się tym podzielić i usłyszeć opinie innych o arteterapii.
Na blogu zawsze będzie miejsce na opinie innych i krytykę. Zapraszam do uwag i komentowania. Chętnie też udostępnie miejce na pomysły, opinie, projekty w postaci autorskich postów.
Blog jak to blogi jest mocno subiektywny i zawiera dużo ispiracji, informacji, chaotycznych myśli… Mam wrażenie, że w Polsce potrzebujemy dyskusji o tym czym jest arteterapia, dokąd zmierzamy jako arteterapeuci. Czy dążymy do określenia niezależnej dyscypliny i budowania swojej zawodowej tożsamości jako arteterapeuci? Mam taką nadzieję, chociaż nie jestem pewna. Zafascynowana różnorodnością i potencjałem arteterapii postanowiłam podzielić się swoimi fascynacjami, komentarzami, wątpliwościami. Bo wydaje mi się, że to czego teraz potrzebujemy to właśnie dzielenie się, żeby zobaczyc co myślą inni, zeby przyjąć jakiś konsensus na przyszłość.
Będę się również starała zamieszczać odnośniki, gdzie można znaleść informacje o arteterapii, jak je zdobyc za darmo, lub uzyskac do nich płatny dostęp. Mam nadzieję, że komuś to pomoże w ich dalszych poszukiwaniach.
Zapraszam do komentowania. Ja postaram się uaktualniać mój blog na bierząco.
O.
Bardzo fajny blog, dużo ciekawych, przydatnych informacji, których nie można samemu tak łatwo znaleść!
Pozdrawiam!
I dziękujemy za pomysl z google books, faktycznie sporo można znaleść za darmo! (tylko szkoda, że teksty nie są w całości).
Można spróbować zamknac wyszkukiwarke i otworzyc jeszcze raz. Ewentualnie spróbować nastepnego dnia, wtedy te limity wygasają i można czytac dalej. Niestety niektóre strony są po prostu niedostepne.
O.
A tak w ogóle to dziekuję bardzo za liczne kometarze!
Cieszę się, ze blog wzbudza zainteresowanie, zachęca to do dalszego pisania!
Przydatny blog, czekam na więcej i pordrawiam!
dzień dobry, czy mogłabym prosic Pani prywatnego mejla – chciałabym prosić o poradę. serdecznie pozdrawiam
(rozaliawojkiewicz@o2.pl)
Witam,
moj mail: olahandford@wp.pl
pozdrawiam
Olu, chciałam się przypomnieć, napisz coś o Robinsie, jak będziesz miała trochę czasu. Rozczytałam się przez te wakacje! Nie wiele mogę znaleść dostępnych rzeczy.
I jakbyś coś znalazla o Winnicottcie – znalazłam książkę M. Jacobsa. Czytałam, że arteterapia na niej bazuje, ale chciałam poczytać o szczegółach.
pozdrawiam serdecznie
Pamietam, tylko jakoś okazji nie miałam na razie.
Co do Robbinsa, to fragmenty jego licznych książek można przeczytać na google book, np,
http://books.google.com/books?id=kTYI3nzRgLUC&pg=PA54&dq=Robbins+art+therapy&client=safari#v=onepage&q=Robbins%20art%20therapy&f=false
Spróbuje coś więcej o nim napisać przy okazji, szczerze powiedziawszy nie jest to mi najbliższa teoria, więc muszę zajrzeć do biblioteki.
Natomiast Winnicott faktycznie silnie zainspirował wczesnych arteterapeutów, chociaż dzisiaj się rzadziej do niego odnosi, chyba głownie dlatego, że powstało już wiele literatury sensu stricto arteterapeutycznej. Są tłumaczenia jego książek w Polsce.
Spróbuje napisać coś więcej o zwiazkach arteterapii i koncepcji Winnicotta.
dobry poczatek